Witam Czytelników i wszystkich pozostałych.

Czytelników zapraszam również na moją stronę wwww.mariannocon.pl , jak i na FaceBook-a (Autor Marian.A.Nocoń)

Pozdrawiam


Marian A.Nocoń

piątek, 10 czerwca 2016

Przedpremierowa opinia o najnowszej książce.

Gdy przesłałem swój tekst do jednego z wydawnictw otrzymałem taką oto opinię: 
„W opinii Wydawnictwa tekst bardzo dobrze „się czyta”, a to zapewne najważniejsza informacja dla Autora.
Już na samym początku da się zauważyć, że doskonale posługuje się Pan stosownym do tematyki słownictwem, co świadczy o dobrym przygotowaniu Autora do napisania takiego tekstu. Jest to materiał pełen merytorycznych elementów, co przede wszystkim pozwala czytelnikowi przenieść się do rzeczywistości, którą Pan zaprezentował. Jest to doskonały zabieg i udaje się tylko nielicznym. Ale przede wszystkim jest to przejmująca historia, która w postaci książki może i powinna ujrzeć światło dzienne.”
A pomimo tego, od tamtego czasu, gdy powstała ta opinia, książka musiała jeszcze przebyć długą drogę na rynek czytelniczy.

Sam jestem bardzo ciekaw reakcji Czytelników, jak przyjmą tą książkę i kto ma rację: duże wydawnictwa, czy mali Czytelnicy?

Pozdrawiam
Marian A. Nocoń

piątek, 3 czerwca 2016

Przed premierą

"Minął rok, jak światło dzienne mogła już ujrzeć ta książka. Jednak los sprawił, że musiała zaczekać aż do jubileuszu swej Bohaterki.
Nowy tytuł i nowa szata, ale treść pozostała ta sama, bo jak to historia - powinna zostać ta sama, obojętnie jaka by nie była.
http://www.dictum.pl/books/show/94369 "

To napisałem dzisiaj na Facebooku.
Dla Was drodzy Czytelnicy dodam, że premiera odbędzie się 05 lipca br.

Wkrótce trochę ciekawostek związanych z napisaniem tej książki.

Pozdrawiam
Marian A. Nocoń
 

niedziela, 21 czerwca 2015

Odkrywanie historii

Wracając, poprzez poprzednie posty o tragicznych wydarzeniach rzeźi warszawskiej Woli, stanowiące fragmenty wspomnień jednego z rozdziałów najbliżej książki, do historii jej powstania wspomnę, że zrodziła się w specyficznych okolicznościach.
Zanim o tym napiszę zdradzę, że przez wiele lat wzbraniałem się od napisania książki historycznej lub z gatunku literatury faktu wiedząc, ile trzeba włożyć pracy w jej napisanie.
I wbrew moim obawowm, powstały okoliczności, w których napisałem wspomnienia. Same opracowanie przypisów zajeły mi kilka miesięcy.
Uważam, że było warto je opisać spełniając przy tym intencję Bohaterki książki, aby zapoznać innych, zwłaszcza młodych Czytelników, z historią Polski, na tle której biegną losy opisywanej kobiety.
Jak wielokrotnie wcześniej słyszałem, historia musi być dobrze napisana.
To muszą już ocenić Czytelnicy.
Pozdrawiam czytających
Marian A. Nocoń    

niedziela, 5 kwietnia 2015

Świąteczna chwila

Witajcie.
Korzystając ze świątecznej chwili życzę Wam, abyście w tej Święta Wielkanocne też znaleźli dla siebie i swoich Bliskich czas, czas na refleksję tego święta i swoje życie, a przede wszystkim wesołych i zdrowych!
Mam też nadzieję, że ostatni materiał nad którym intensywnie pracuję, trafi do Waszych rąk w II-giej połowie tego roku.

Pozdrawiam
Marian A. Nocoń

piątek, 30 stycznia 2015

Refleksja

Miniona rocznica wyzwolenia obozu w Oświęcimiu, przypomniała mi własny fragmencik doznań z tego miejsca. Zapewne pisząc wspomnienia Bohaterki, której fragment przeżyć także zahacza o ludobójstwo (fragment poświęcony rzezi na warszawskiej Woli) mam na to teraz bardziej wyczulone spojrzenie.
Otóż w wieku szkolnym, wiele lat temu, zwiedzaliśmy z klasą obóz zagłady w Auschwitz-Birkenau. Byłem tam wtedy po raz drugi.
Mając godzinę czasu do odjazdu pociągu pozostawiono nam swobodę i w tym czasie poszedłem wzdłuż toru w kierunku bramy obozowej.Minąwszy ją oraz trzy ocalałe baraki poszedłem w głąb obserwując dziesiątki lichych fundamentów pozostałych po zniszczonych nadbudówkach.
Było cicho, ciepło-wiosennie. 
Usiadłem na rogu jednego z nich i sięgnąłem po niewielką gałązkę, aby jak to chłopak,pogrzebać trochę w ziemi w nadziei na znalezieniu czegoś.Kiedy koniec patyka ugrzązł na czymś twardym, podważyłem go. Wyskoczył, mały kamyk. Chcąc go obejrzeć z bliska, dostrzegłem zamiast niego fragment kości ledwie wystający nad powierzchnię ziemi.
Zerwałem się na równe nogi i z przerażeniem zobaczyłem, ile dzieli mnie drogi powrotnej, drogi być może usłanej szczątkami więźniów.
Stąpałem ostrożnie dochodząc do pierwszego ze stojących baraków. Potem już biegłem, aby jak najszybciej znaleźć się poza bramą. Dopiero tam obejrzałem się za siebie.
Marian A. Nocoń

niedziela, 26 października 2014

TARGI KSIĄŻKI 2014 W KRAKOWIE.



Mając za sobą kilkuletnią już tradycję odwiedzania tej imprezy - trafiłem na Międzynarodowe Targi Książki     w Krakowie. Spotkanie autorskie z Czytelnikami zobowiązuje, ale jest też dobrą okazją do porozmawiania na temat Waszych wrażeń po przeczytaniu tego, co napisałem lub też jak powstawało.
   
Za każdym razem jest inaczej i wciąż jestem zaskakiwany interesującymi tematami, oczekiwaniami, wskazówkami, spostrzeżeniami, które są dla mnie bardzo ważne. Nie po to, by lepiej kokietować Czytelników, ale doskonalić swój warsztat, wybierać tematykę, sprawdzać skuteczność intencji autorskiej z jej odbiorem.
   Sobotni pobyt obfitował także w planowane, niespełnione i przypadkowe spotkania           z Pisarzami, Poetkami, Wydawcami i Dystrybutorami oraz Znajomymi.  
    Widząc obfitość Wystawców, Pisarzy, Czytelników, tytułów i książek, jestem za każdym razem podbudowany tą rzeszą czytelnictwa w Polsce, nad którą tyle ostatnio utyskiwań. Częściej też było słychać pytania o książki polskich autorów.  
    Z satysfakcją dodam, że sześciogodzinny pobyt przemknął z prędkością wartkiej akcji powieści sensacyjnej i zanim się obejrzałem musiałem pożegnać tą targową atmosferę      z książką u boku oczywiście.
Zatem do następnego roku!

Pozdrawiam Was drodzy Czytelnicy.
Marian A. Nocoń