Witam Czytelników i wszystkich pozostałych.

Czytelników zapraszam również na moją stronę wwww.mariannocon.pl , jak i na FaceBook-a (Autor Marian.A.Nocoń)

Pozdrawiam


Marian A.Nocoń

niedziela, 2 września 2012

Na szlaku

Witam Was.

Jak co roku wybrałem się w swoje ukochane góry. Ambitne plany turystyczne były w przez dłuższy czas realizowane przez osiąganie kolejnych punktów, widoków i miejsc kiedyś poznanych. Jednak tym razem musiałem się poddać w 3/4 trasy. Obolałe nogi z pęcherzem odebrały mi przyjemność wędrowania. Zdałem sobie sprawę, że moja kondycja gdzieś się ulotniła. Jednak setki godzin spędzonych przy klawiaturze pisząc powieść dołożyły się do tego. Muszę w przyszłym sezonie to pogodzić, bez szkody dla każdego z nich, w tym także Czytelników.

niedziela, 26 sierpnia 2012

Proza życia

Witam.
Kanikuła ma to do siebie, że prawie wszystko zwalnia. Tak się też stało z decyzją o konkursie w Wydawnictwie. Urlop Pana Wojciecha nieco to opóźnił, ale niebawem zostanie ogłoszony.
W międzyczasie, piszę trzecią powieść, która ucieszy zapewne zwolenników fantastyki. Staram się codziennie iść do przodu, ażeby Czytelnicy mogli ją poznać za rok.
Oczywiście realizuję dalszą pracę marketingową z pierwszą książką i nad wydaniem drugiej powieści.
Pracy więc nie brakuje, ale słysząc zadowolenie Czytelniczek i Czytelników z lektury pierwszej książki oraz liczne pytania o drugą, daje mi to satysfakcję i dopinguje do dalszej, wytężonej pracy.
Dziękuję za każdą życzliwość, poparcie i "like" na stronie autorskiej.
Do następnego razu.
M.A.N.  

poniedziałek, 30 lipca 2012

Przygotowania do konkursu czytelniczego.

Witam Was.
Jestem świeżo po wstępnym uzgodnieniu z Wydawnictwem Novae Res - ram nowego konkursu czytelniczego. Zatem polecam śledzenie i lekturę z dalszymi szczegółami.

niedziela, 1 lipca 2012

Najbliższe plany

Witam.
Wciąż oczekuję na decyzję Wydawców, którzy otrzymali moją druga powieść. Przygotowałem krótki film wprowadzający do niej, ale wpierw musi zapaść decyzja. Jak usłyszałem od zaprzyjaźnionych: Pisarza i Księgarza - rynek jest aktualnie bardzo trudny. Załamało się Czytelnictwo, narastają zatory płatnicze pomiędzy Wydawcami i dystrybutorami, co w konsekwencji doprowadziło do ostrych cięć planów wydawniczych. Wydaje się niejako "pewniaki" tj. pozycje, których prawdopodobieństwo zwrotu poniesionych nakładów jest wysokie. Cóż pozostaje mi zaczekać cierpliwie, poszukując wśród następnych Wydawnictw - podatnego gruntu.
Tak więc, zwracam się do coraz liczniejszych Czytelników, dziennikarzy i organizatorów moich wieczorów autorskich, aby cierpliwie zaczekali. To tylko kwestia czasu :).
Na deser mam informację, że ukończyłem czwarty rozdział bardziej opowiadania aniżeli powieści.
Pozdrawiam
M.A.Nocoń

niedziela, 17 czerwca 2012

Sprawy bieżace.

Witam Was.
Prozaicznie, można by napisać: każde spotkanie z Czytelnikami jest inne.
Ostatnie w Zabrzu było nietypowe. Nie przyszło na nie, jak zwykle, kilkadziesiąt osób. Do sali najstarszego kina na Śląsku ( "ROMA" obchodzi w tym roku 100 - lecie) przyszło ... siedem osób. Mogłoby się wydawać, że inne imprezy masowe - odbywające się w tym dniu - do reszty przytłoczą tę. Jednak w tym  kameralnym gronie, wytworzyła się bardzo osobista więź z Czytelnikami.W najważniejszej części: pytań - rozkręciła się żywa dyskusja, w trakcie której odczułem osobisty ładunek każdego z rozmówców. Nie była to tylko grzeczność, ciekawość, ale zaangażowanie, wymiana opinii. To, że wspólny czas minął nam ciekawie, niech świadczy fakt, że wszyscy pozostali do końca - pomimo, że trwało2,5 godziny i było moim  najdłuższym spotkaniem. Po raz kolejny potwierdziła się zasada: nie ilość a w jakość się liczy.

sobota, 26 maja 2012

Spotkanie autorskie w Zabrzu

W nawiązaniu do wcześniejszej informacji, mam przyjemność poinformować i zaprosić Czytelników bloga, że kolejne spotkanie autorskie ze mną odbędzie się 31 maja br. w zabrzańskim Kinie "Roma" ( niedaleko dworca ) o godzinie 18.00.

Dyskusja na temat aktualnych preferencji formy literackiej.

Witam;
Poniżej przedstawiam rozwijającą się dyskusję Internautów Webook.pl na wywołany przeze mnie temat wyboru formy kolejnego utworu: zbioru opowiadań, czy powieści?



@Effa17 | 02 VI 2012, 19:48:03 (15 dni temu)+0 -0 | Cytuj 7#
Szczerze. Na moich półkach z książkami są same powieści. Wolę je od opowiadań z wielu powodów. Po pierwsze można wczuć się w rolę bohatera i poczuć to co on czuje. Powieść potrafię przeczytać jednym tchem, a opowiadania niestety nie. Gdy książka jest powieścią nie wiemy do końca czego się spodziewać od chwili gdy otworzymy i przeczytamy pierwsze słowo w niej aż do momentu przeczytania ostatniej strony i zamknięcia jej. Gdy zaczynam czytać opowiadania, to zazwyczaj łatwo domyślam się co się za moment stanie albo jak się zakończy. Dlatego moja odpowiedź będzie jednoznaczna. Wolę zdecydowanie powieść niż zbiór opowiadań. Pozdrawiam i mam nadzieję, że choć troszeczkę pomogłam. 
majn | 17 VI 2012, 14:38:45 (2 godzin temu)+0 -0 | Cytuj 8#
Każda wypowiedź jest pomocna. Dziękuję za dotychczasowe, za ich rzeczowość.
Niedawno czytałem o narastającym zjawisku uzależnienia się widzów od seriali i przypomniałem sobie jedno z pytań moich Czytelniczek: Czy zamierzam napisać dalszą część powieści ( do debiutanckiej "Wszystko się zmienia")? W uzasadnieniu do pytania podała, że zdążyła się przywiązać do bohaterów i chętnie poznałaby ich dalsze losy." To pytanie wielokrotnie towarzyszy mi na spotkaniach autorskich oraz w bezpośrednich rozmowach z Czytelnikami.
Wychodząc temu na przeciwko- druga moja powieść jest dwukrotnie obszerniejsza od pierwszej  .
Co to ma wspólnego z pierwotnym pytaniem: zbiór opowiadań, czy powieść??
Otóż, zastanawiając się nad Waszymi głosami przemawiającymi za napisaniem obszerniejszego opowiadania lub powieści, próbuję odpowiedzieć sobie: dlaczego jest bardziej preferowana?
Z jednej strony, oczekujemy coraz szybszego napływu informacji ( stąd, coraz mniejszym uznaniem cieszą się obszerne opisy ), a z drugiej strony - przeładowani nimi - szukamy bohaterów, z którymi pobędziemy dłużej.
Może w tym kryje się sedno oczekiwań większości? A może to tylko przemijająca moda?


@rasmusska | 30 III 2012, 20:46:37 (miesiąc temu) +0 -0 | Cytuj 1#
Trudno powiedzieć. Przyznam się szczerze, że mam w domu kilka zbiorów opowiadań, m.in. Mastertona. I moja opinia jest taka:
Zbiory opowiadań są zróżnicowane i (powinny) być ciekawe, by czytelnik się nie znudził. Jednak jak wiadomo, ciężko jest napisać kilka opowiadań na "dobrym poziomie", dlatego przy tych lepszych niektóre wypadają niestety słabo. W kilku zbiorach opowiadań (pisze teraz o Mastertonie) opowiadania się powtarzają, co jest rozczarowujące dla kogoś kto kupuje zbiór z 10 opowiadaniami, a około połowy jest mu już znane - więc to stanowczo odradzam.
Natomiast książka jako powieść, z ciekawą fabułą i nietuzinkowymi postaciami jest zawsze mile widziana. Czytelnik stopniowo się w niej zagłębia i to sprawia (przynajmniej mi) nieopisaną radość. Poza tym autor takowej powieści ma więcej "miejsca" na papierze, więcej możliwości na rozbudowanie wątków i nie musi się martwić czy opisał coś na tyle dobrze by odbiorca w pełni zrozumiał o co mu chodziło.

majn | 01 IV 2012, 14:42:31 (miesiąc temu) +0 -0 | Cytuj 2#
Po napisaniu dwóch powieści, trzecią pracę zamierzałem napisać właśnie jako zbiór opowiadań, gdyż mam sporo pomysłów, które chciałem szybko zaprezentować Czytelnikom.
Napisałem streszczenia do ośmiu opowiadań ( a jedno skończyłem w całości ), kiedy jeden z moich rozmówców wywołał u mnie refleksje:
- pierwsza - czysto komercyjna ( zdecydowana większość pozycji na rynku, to powieści ),
- druga - odczuwalny niedosyt z napisania krótkiego opowiadania.
Jakże zbieżne jest to z opinią @rasmusski, mówiącej o ograniczeniach w rozbudowywaniu wątków.
Do autoporównania poziomu własnych opowiadań nie doszło, gdyż pogodzony z potrzebą "nawrócenia się" na monolityczną powieść, piszę w tej formie. Tak, aby Czytelnik mógł się w niej zagłębić.
Nie porzucam tej myśli o napisaniu zbioru opowiadań, ale chyba teraz jest na to za wcześnie.
Mam przynajmniej zbiór pomysłów na kolejne prace

@bluevelvet | 19 V 2012, 11:02:22 (7 dni temu) +0 -0 | Cytuj 3#
Chyba nie do końca rozumiem Twoją motywację przy wyborze formy literackiej. Opowiadanie to, wbrew pozorom dość trudna sztuka. Dopiero w krótkiej formie można zobaczyć prawdziwy kunszt literacki autora. Czy ma coś do powiedzenia, czy pisze aby pisać, byle było długo. Ja czuję niedosyt opowiadań i chętnie sięgnęłabym po coś takiego. uwielbiam "Cztery róże dla Lucienne" Topora, opowiadania Joyce Carol Oates, czy Borisa Viana. W powieściach można pozwolić sobie na wodolejstwo, w opowiadaniach już nie. Może źle Ciebie zrozumiałam, ale odniosłam wrażenie, że chcesz pisać "pod publiczkę".

majn | 21 V 2012, 20:33:22 (5 dni temu) +0 -0 | Cytuj 4#
Mam kilka napisanych opowiadań ( krótkich) i wiele pomysłów. Stąd zastanawiałem się na formą mojej dalszej pracy: czy zrealizować się w takich formach już teraz, czy jednak popracować nad swoim warsztatem i wydać je później?
Tak się złożyło, że większość Czytelników (na paru forach) preferowało powieść. Postanowiłem więc pójść za tymi głosami i napisać opowiadanie ( choć nie wykluczone, że "przeobrazi się w powieść).
Gdybym widział też zainteresowanie Wydawców, to prawdopodobnie śmielej poszedłbym w tym kierunku. Pierwotny zamiar zrealizuję w przyszłości

@arie | 25 V 2012, 23:03:45 (22 godzin temu) +0 -0 | Cytuj 5#
Uważam, że trudniej jest napisać dobre opowiadanie niż dobrą powieść. Jest to kwestia specyfiki zastosowanego narzędzia. Można by to porównać do małego młotka i dużego młotka: żeby coś czytelnikowi w mózgu zostało po lekturze, autor powieści ma do dyspozycji sporych rozmiarów kawałek metalu, którym może swoją ofiarę wielokrotnie pukać w głowę (raz na rozdział powiedzmy); autor opowiadania, by zostawić po sobie pożądnego guza, musi walnąć raz a dobrze

Jest jeszcze kwestia komercyjna, bardzo dla autorów ważna. I nikt mi nie wmówi, że pisanie "pod publiczkę" jest złe (chyba, że jest to jedyny cel przyświecający pisarzowi, który tak naprawdę nie ma nic do przekazania). W końcu z czegoś żyć trzeba.

Opowiadaniami trudniej się "wybić". Jeszcze parę lat temu było odwrotnie - zanim ktoś sięgnął po grubsze formaty, publikował zbiorek opowiadań. Dzisiaj pisarze też często zaczynają od opowiadań, ale zauważyłam, że nie publikują ich we własnych zbiorkach, ale "dołączają" się do innych, tematycznych. Na wydanie zbioru niepowiązanych ze sobą opowiadań w dzisiejszych czasach może sobie pozwolić jedynie uznany autor. Znacznie trudniej jest takim zbiorkiem zwrócić na siebie uwagę.

majn | 26 V 2012, 23:29:57 (mniej niż 5 sekund temu) edytuj +0 -0 | 6#
Pobieżne oględziny półek księgarskich odzwierciedlają preferencje ku powieści. Z moich rozmów, które przeprowadziłem z dziesiątkami swoich Czytelników, kilkoma Wydawcami, paroma dziennikarzami i księgarzami wynika, że zdecydowanie wygrywa obszerna forma powieści.
Jako początkujący autor, mający wprawdzie wyznaczoną przez siebie "ścieżkę pisarską", nie mogę sobie pozwolić na samofinansowanie wydania - wskutek braku zainteresowania Wydawców - zbiorem opowiadań ( choć sam takowe lubię). Pisze w podobnym duchu @arie.

Można by się pokusić na postawienie pytania: dlaczego zmieniły się gusta czytelnicze?
Ale zmierza to raczej w sferę socjologii.
Zgadzam się, że jedynie uznany autor może sobie pozwolić na zbiór. Zatem, czyżby należało wydać cztery powieści, a potem wrócić do pierwotnego zamierzenia?