Po napisaniu dwóch powieści, trzecią pracę zamierzałem napisać właśnie jako zbiór opowiadań, gdyż mam sporo pomysłów, które chciałem szybko zaprezentować Czytelnikom.
Napisałem streszczenia do ośmiu opowiadań ( a jedno skończyłem w całości ), kiedy jeden z moich rozmówców wywołał u mnie refleksje:
- pierwsza - czysto komercyjna ( zdecydowana większość pozycji na rynku, to powieści ),
- druga - odczuwalny niedosyt z napisania krótkiego opowiadania.
Jakże zbieżne jest to z opinią @rasmusski, mówiącej o ograniczeniach w rozbudowywaniu wątków.
Do autoporównania poziomu własnych opowiadań nie doszło, gdyż pogodzony z potrzebą "nawrócenia się" na monolityczną powieść, piszę w tej formie. Tak, aby Czytelnik mógł się w niej zagłębić.
Nie porzucam tej myśli o napisaniu zbioru opowiadań, ale chyba teraz jest na to za wcześnie.
Mam przynajmniej zbiór pomysłów na kolejne prace :)
Ja osobiście czytałam dwa zbiory opowiadań. Jeden "Nocna zmiana" Stephena Kinga, a drugi "Wypychacz zwierząt" Jarosława Grzędowicza i jeśli mam być szczera to żaden z nich nie był dobry. Może pojedyncze opowiadania mi się podobały. lecz całokształt nie w moim guście. Żeby pomysł ze zbiorem wypalił, każde opowiadanie powinno posiadać to coś. Pozdrawiam i życzę owocnej pracy;)
OdpowiedzUsuńMoje plany - dotyczące zbioru opowiadań, obejmują różnorodność tematyczną. Ale ponieważ piszę aktualnie jedne, obszerniejsze opowiadanie, zobaczę jaki będzie jej odzew. To przyśpieszy lub opóźni realizację tych planów.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń