Witam Czytelników i wszystkich pozostałych.

Czytelników zapraszam również na moją stronę wwww.mariannocon.pl , jak i na FaceBook-a (Autor Marian.A.Nocoń)

Pozdrawiam


Marian A.Nocoń

niedziela, 3 lutego 2013

Aktualności.

Witajcie.
Jakiś czas temu zacząłem umieszczać na FaceBook-u mokropowiadania, z których pierwsze umieściłem na stronie autorskiej ( www.1ksiazka.eu ). Obiecuję, że nastepne też tam się znajdą.
     
    Na podstronie "ciekawostki" umieściłem filmik o mojej drugiej powieści. Miał wyjść w wersji rozszerzonej po wydaniu papierowym, ale życie jest trwardsze i na razie częściej czytam lub słyszę, że: "nie zmieściłem się na tegorocznej liście wydawniczej". Będę szukał innych dróg, bo już trzecia puka do drzwi.

Pozdrawiam
Marian Nocoń

piątek, 28 grudnia 2012

Scena

Wczoraj skończyłem autokorektę jednej z ważniejszych scen mojej kolejnej powieści. Zmieniłem nie tylko motywację bohaterów, ale i ubogaciłem ich przeżycia tak, by Czytelnicy mogli przeżyć z nimi ten moment znacznie silniej.
W międzyczasie, na FaceBook-u  umieściłem cztery mikroopowiadania, które niebawem przeniosę na blog.

niedziela, 11 listopada 2012

Nieraz dobrze być przegranym.

Poszedłem na lokalną imprezę szachową. Na miejscu dowiedziałem się, że będą rozgrywane metodą "każdy z każdym" w tzw. czasówce ( 5 min. ).
- Eechh - pomyślałem, bo nie lupię grać pod taka presją czasową. Potraktowałem to jako lekcję. A była tęgą, bo wciąż przegrywałem. Została ostatnia partia.
- No to przynajmniej wygram jedną honorowo. - postanowiłem.
Niestety i tą przegrałem.
Usiadłem obok ostatniego przeciwnika, aby trochę porozmawiać przed ogłoszeniem wyników i ...  wyszło, że piszę a rozmówca, że jest Wydawcą. Zapomniałem o porażkach. Wspólny kontakt osłodził  mi turniej :)
 

 

niedziela, 4 listopada 2012

Mnogość bytów.

Będąc kilka lat temu ( 2009 r.) na jednym z wieczorów autorskich, ktoraś z Czytelniczek zapytała młodego pisarza Daniela Odiję: czy może skomentować jeden z fragmentów intrygujących ją, w drugiej książce?
W odpowiedzi usłyszałem, że wprowadza swoisty "reset" zaczynając pisać kolejną i nie pamięta szczegółów.
Skończywszy wówczas swoją pierwszą powieść, zastanawiałem się jak to będzie ze mną i czy jest to zwykły unik - mający pozostawić każdemu czytającemu swoją wersję interpretacji?
Teraz, w trakcie pisania trzeciej, wprawdzie pozostawiłem swoich bohaterów wcześniejszych powieści, ktorzy teraz goszczą u Czytelników lub błąkają się po wydawnictwach - czekając na swój byt, jednak wciąż o nich pamiętam. Naturalnie bliżsa jest dla mnie aktualna trójka krocząca od strony do strony. Ale fajnie mieć tyle światów.

sobota, 3 listopada 2012

Preferencje czytelnicze.

Czy powieść w kilku tomach, to przerost formy nad treścią?
Spotykałem szereg Czytelniczek, które preferowały obszerne powieści - chcąc jak nadłużej pobyć z bohaterami.
Dlaczego zatem większość książek w księgarniach nie przekracza trzystu -czterystu stron? 


sobota, 20 października 2012

Prawo dystrybucji

Niedawno, przeglądając książki w jednej z czołowych księgarni usłyszałem, miłą dla każdego autora rozmowę dwóch klientów o własnej książce. Mało tego - jeden z nich postanowił ją tutaj kupić. Serce zabiło mocniej.
W kasie usłyszał jednak, że nakład jest wyczerpany, a w informacji ( z ciekawości podsłuchałem), że: - Nie sprzedają i już.
- No cóż.

Autor 

środa, 3 października 2012

Z warsztatu.

Pisząc pierwszą powieść, naczytując się wcześniej o erze "autora 2.0", nie inaczej - zacząłem pisać wprost do arkusza worda. Potem autopoprawki, autopoprawki i tyle - do druku. Zaczynając drugą, zacząłem tak samo. Jednak po pierwszym rozdziale, liche baterie laptopa zmusiły mnie do pisania w terenie jak pisano kiedyś - tj. w kajecie. Częściowo sam, częściowo syn, wprowadzał później tekst do elektronicznego arkusza. Ale dzięki temu szereg zdań wyszło mi piękniejszych, aniżeli pisanych w komputerze. Więcej pracy, ale i efekt lepszy. Trzecią ..., czy domyślacie się, jak piszę trzecią?