Witam Czytelników i wszystkich pozostałych.

Czytelników zapraszam również na moją stronę wwww.mariannocon.pl , jak i na FaceBook-a (Autor Marian.A.Nocoń)

Pozdrawiam


Marian A.Nocoń

sobota, 13 kwietnia 2013

TRZY PODRÓŻE JEDNEGO TYTUŁU.



Żywy kontakt z moimi Czytelnikami oraz zwykły przypadek sprawiły, że poznałem szereg historyjek związanych z moją książką. Oto trzy z nich:
1.    Kiedy nastolatek kupował drugi egzemplarz ucieszyłem się, że wśród młodzieży książka zdobywa popularność. Chcąc zaspokoić swoją ciekawość zapytałem o cel zakupu – będąc przekonany, iż wyniknął on z chęci sprawienia komuś prezentu.
Okazało się jednak, że pierwszy egzemplarz zaniósł do szkoły, gdzie pożyczyła go nauczycielka, która chwilę potem pozostawiła książkę w pokoju nauczycielskim i to wystarczyło, by ktoś zdążył ją ukraść. Rozkwit czytelnictwa?
2.    Pewna Czytelniczka poprosiła mnie o dedykację na osobnej kartce. Nie często to robię, jednak w tym przypadku uzyskała moje pełne zrozumienie.
Otóż wcześniej dokonała zakupu mej książki poprzez jeden z popularnych portali aukcyjnych. Kierowała się przy tym opisem sprzedającego gwarantującego dedykację autora. I zapewne nigdy bym się o tym nie dowiedział ( jak o setkach innych ), gdyby nie okazało się, że dedykacja była, ale… napisana dla kogoś innego. Jak sobie przypomniałem, dedykowałem tamtą książkę kiedyś mojemu koledze z pracy, któremu podarowałem ten egzemplarz. Ot ludzkie, drugie życie powieści.
3.  W okresie wakacyjnym, w ciągu kilku dni, otrzymałem sporą ilość komentarzy czytelniczych. Zastanowiło mnie to, gdyż nieco wcześniej nie było żadnej promocji, konkursu, wieczoru autorskiego, czy też kiermaszu książkowego. Ale w gruncie rzeczy zrobiło mi się przyjemnie, że sprzedaż się rozwija.
Po tygodniu spotkałem się ze znajomym, który wrócił z wakacji. Zwierzył się mi, że przez połowę turnusu wciąż lało. A że wziął książkę dla nadrobienia zaległości w lekturze, szybko ją przeczytał i pożyczył  dalej. Wróciła do niego kiedy wyszło słońce. Był to rekord czytelniczy jednego egzemplarza, o którym wiem. W końcu reklama kosztuje. 
Marian A. Nocoń

niedziela, 3 lutego 2013

Aktualności.

Witajcie.
Jakiś czas temu zacząłem umieszczać na FaceBook-u mokropowiadania, z których pierwsze umieściłem na stronie autorskiej ( www.1ksiazka.eu ). Obiecuję, że nastepne też tam się znajdą.
     
    Na podstronie "ciekawostki" umieściłem filmik o mojej drugiej powieści. Miał wyjść w wersji rozszerzonej po wydaniu papierowym, ale życie jest trwardsze i na razie częściej czytam lub słyszę, że: "nie zmieściłem się na tegorocznej liście wydawniczej". Będę szukał innych dróg, bo już trzecia puka do drzwi.

Pozdrawiam
Marian Nocoń

piątek, 28 grudnia 2012

Scena

Wczoraj skończyłem autokorektę jednej z ważniejszych scen mojej kolejnej powieści. Zmieniłem nie tylko motywację bohaterów, ale i ubogaciłem ich przeżycia tak, by Czytelnicy mogli przeżyć z nimi ten moment znacznie silniej.
W międzyczasie, na FaceBook-u  umieściłem cztery mikroopowiadania, które niebawem przeniosę na blog.

niedziela, 11 listopada 2012

Nieraz dobrze być przegranym.

Poszedłem na lokalną imprezę szachową. Na miejscu dowiedziałem się, że będą rozgrywane metodą "każdy z każdym" w tzw. czasówce ( 5 min. ).
- Eechh - pomyślałem, bo nie lupię grać pod taka presją czasową. Potraktowałem to jako lekcję. A była tęgą, bo wciąż przegrywałem. Została ostatnia partia.
- No to przynajmniej wygram jedną honorowo. - postanowiłem.
Niestety i tą przegrałem.
Usiadłem obok ostatniego przeciwnika, aby trochę porozmawiać przed ogłoszeniem wyników i ...  wyszło, że piszę a rozmówca, że jest Wydawcą. Zapomniałem o porażkach. Wspólny kontakt osłodził  mi turniej :)
 

 

niedziela, 4 listopada 2012

Mnogość bytów.

Będąc kilka lat temu ( 2009 r.) na jednym z wieczorów autorskich, ktoraś z Czytelniczek zapytała młodego pisarza Daniela Odiję: czy może skomentować jeden z fragmentów intrygujących ją, w drugiej książce?
W odpowiedzi usłyszałem, że wprowadza swoisty "reset" zaczynając pisać kolejną i nie pamięta szczegółów.
Skończywszy wówczas swoją pierwszą powieść, zastanawiałem się jak to będzie ze mną i czy jest to zwykły unik - mający pozostawić każdemu czytającemu swoją wersję interpretacji?
Teraz, w trakcie pisania trzeciej, wprawdzie pozostawiłem swoich bohaterów wcześniejszych powieści, ktorzy teraz goszczą u Czytelników lub błąkają się po wydawnictwach - czekając na swój byt, jednak wciąż o nich pamiętam. Naturalnie bliżsa jest dla mnie aktualna trójka krocząca od strony do strony. Ale fajnie mieć tyle światów.

sobota, 3 listopada 2012

Preferencje czytelnicze.

Czy powieść w kilku tomach, to przerost formy nad treścią?
Spotykałem szereg Czytelniczek, które preferowały obszerne powieści - chcąc jak nadłużej pobyć z bohaterami.
Dlaczego zatem większość książek w księgarniach nie przekracza trzystu -czterystu stron? 


sobota, 20 października 2012

Prawo dystrybucji

Niedawno, przeglądając książki w jednej z czołowych księgarni usłyszałem, miłą dla każdego autora rozmowę dwóch klientów o własnej książce. Mało tego - jeden z nich postanowił ją tutaj kupić. Serce zabiło mocniej.
W kasie usłyszał jednak, że nakład jest wyczerpany, a w informacji ( z ciekawości podsłuchałem), że: - Nie sprzedają i już.
- No cóż.

Autor